Aktualności

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 12.09.2014 r. – Pastor Robert Sosidko

Kazanie z dn. 12 września 2014 – głoszący Pastor Robert Sosidko

List św. Pawła do Filipian:

Rozdział 1, wersety 1-30.

I o to modlę się, aby miłość wasza coraz bardziej obfitowała w poznanie i wszelkie doznanie. Świat też daje pewnego rodzaju miłość, ale miłość świecka szybko się kończy. Kiedy Bóg napełnia swoją miłością jest inaczej. Musimy codziennie poznawać Boga, a On daje nam znaki swojej obecności.

Abyście umieli odróżniać to, co słuszne, od tego, co niesłuszne, abyście byli czyści i bez nagany na dzień Chrystusowy. Bóg daje miłość, która jest pełna mądrości i wiedzy. Jak człowiek jest pełen miłości to na każdego by wkładał ręce, a Biblia mówi, aby na nikogo pochopnie rąk nie wkładać.

Paweł mówi ze w drodze, w której idziemy przed Bogiem musimy mieć drogowskazy. W świecie nie jest na tyle cicho, żeby usłyszeć Boży głos nie mamy do tego odpowiednich warunków. Kiedy chcemy usłyszeć głos Boga zaraz szatan zaczyna przeszkadzać. Jedynym wyjściem jest przybliżenie się do Boga.

Większość ludzi na świecie uważa śmierć za koniec. Paweł uważa, że to jest zysk bo spotka Jezusa, zacznie inny rozdział, który już nie będzie mieć końca. Lecz z drugiej strony pozostać w ciele, to ze względu na was rzecz potrzebniejsza. Gdyby Paweł patrzył tylko na siebie, to by powiedział, że idzie do Jezusa i nic więcej go nie interesuje. Ludzie, którzy widzieli niebo mówią, że nie chcieli stamtąd wracać. Paweł wie co jest w niebie, ale też chciał zostać na ziemi ze względu na innych ludzi.

Niech życie wasze będzie godne ewangelii Chrystusowej, abym czy przyjdę i ujrzę was, czy będę nieobecny, słyszał o was, że stoicie w jednym duchu, jednomyślnie walcząc społem za wiarę ewangelii. Paweł mówi, że w każdej sytuacji mamy być godni ewangelii Chrystusowej. Walcząc społem za wiarę ewangelii, czyli walka z szatanem. Im więcej chrześcijan walczy z szatanem, tym więcej jest mocy. Nie bez przyczyny Jezus powiedział, że gdzie dwóch lub trzech tam i ja jestem. To jest słowo posłane do zborów.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 07.09.2014 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 7 września 2014 – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

List św. Pawła do Kolosan:

Rozdział 1, wersety 3-29.

Słowo Boże mówi o ważnym zagadnieniu w życiu zboru – aby kościół wszedł na właściwe tory duchowego rozwoju. Apostoł Paweł pisze: Bo usłyszeliśmy o wierze waszej w Chrystusie Jezusie i o miłości, jaką żywicie dla wszystkich świętych. To bardzo ważne jak kościół ma wiarę, ponieważ przez wiarę może wziąć każdą rzecz przez Boga. I miłość. Ludzie pełni wiary i miłości to ideał.

Dlatego i my od tego dnia, kiedy to usłyszeliśmy, nie przestajemy się za was modlić i prosić, abyście doszli do pełnego poznania woli jego we wszelkiej mądrości i duchowym zrozumieniu. O co więcej można jeszcze prosić? Jeżeli człowiek ma w swoim życiu pełnie łaski Bożej to jeszcze czegoś potrzebuje. Trzeba iść do przodu, bo inaczej zaczniemy się uwsteczniać i czuć, że widzimy plecy innych. Teraz trzeba się usilnie modlić. Jeżeli jesteśmy ludźmi, którzy mają w życiu dobre rzeczy, wykorzystujemy Bożą łaskę, aby  pomagać innym ludziom, jesteśmy aktywni, wzrasta nasza miłość, to potrzebujemy kogoś kto by pokazał jeszcze wyższy cel.

Bóg daje mądrość, roztropność, odpowiedni sposób myślenia. Ale my często robimy tak, że przyjmujemy zbawienie i nic więcej nie potrzebujemy. Powinniśmy wziąć też mądrość. Jeśli jesteśmy roztropnymi ludźmi i przychodzimy do Boga po to co najważniejsze, to Bóg to da. Szatan przychodzi i chce w sercu człowieka umieścić pożądliwość i później na tej pożądliwości człowiek bazuje w życiu. Wszystko może stanowić pożądliwość i problem jeśli nie mamy roztropności i mądrości.

Abyście postępowali w sposób godny Pana ku zupełnemu jego upodobaniu, wydając owoc w każdym dobrym uczynku i wzrastając w poznawaniu Boga. Ku zupełnemu upodobaniu, ale nie naszemu. Tak postępujemy aby Jemu się we wszystkim spodobać, a więc w dobrym uczynku wzrastamy, mamy coraz więcej uczynków i wzrastamy w poznawaniu Boga. Cokolwiek powstało, powstało najpierw w umyśle Boga. Adam i Ewa zostali postawieni w raju, a już Bóg zapisał Ciebie i mnie w księdze żywota. I my poznajemy Boga coraz bardziej i jest to niezwykle ważne, żeby poznając Boga Go uwielbić i nauczyli się Go słuchać, podobać się Jemu. To oznacza stanie w jednym duchu, walczenie społem za wiarę i nie dawanie zastraszyć się wrogom. Nigdy nie wolno nam bać się diabła. Kiedy tylko jest okazja to należy go wyganiać.

Bóg chce pokazać, żebyśmy się poddali Jemu. Każdy z nas będzie używany przez Boga. A to zaczyna się od zbawienia łaski, którą przyjmujemy razem z mądrością i roztropnością. Potrzebne są jednak dobre uczynki, wyrzeczenie się grzechu, pozbywanie się pożądliwości. Ale musimy iść we właściwym kierunku. Jesteśmy po to, żeby poznawać Boga i mieć coraz wspanialsze życie.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.


Sesja 3 z dnia 06.09.2014 r. – Pastor Leszek Korzeniecki

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.


Sesja 2 z dnia 06.09.2014 r. – Pastor Leszek Korzeniecki

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.


Sesja 1 z dnia 06.09.2014 r. – Pastor Leszek Korzeniecki

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.


Kazanie z dnia 05.09.2014 r. – Pastor Leszek Korzeniecki

Kazanie z dn. 5 września 2014 r. – głoszący Pastor Leszek Korzeniecki

Królestwo Boże można porównać do ziarenka pszenicy, które gdy jest wrzucone do ziemi obumiera, przestaje być podobne do tego, czym było na początku. W historii kościoła coś takiego się wydarzyło – kościół został wrzucony w świat i przestał przypominać kościół. W czasach średniowiecza poważne traktowanie Bożego Słowa było czymś tak rzadkim, że trudno to nawet odnotować. Później jednak przychodzi reformacja i kolejne fazy Bożego dotknięcia, okazuje się, że dzieje się coś podobnego, jak wtedy, kiedy ziarenko jest wrzucone do ziemi. Pojawia się kłos i są tam zalążki ziarenek. Jeśli to ziarno pszeniczne wyda swój plon i wszystko zostanie zamknięte we właściwy sposób i uschła roślina z pełnym kłosem będzie stała na polu to w kłosie znajdziemy zwielokrotnienie tego, czym było ziarenko na początku.

Czemu tak jest, że patrząc na kościół kiedyś chcielibyśmy przeżyć choćby jeden z dni z Dziejów Apostolskich, oglądać te cuda, wskrzeszenia umarłych i widzieć jak Piotr chodził po ulicy i jego cień uzdrawiał chorych. Nic straconego, nie ma żadnych przeciwskazań, aby to nasz cień powodował podobne rzeczy. Jezus powiedział, że to co było na samym początku dziejów kościoła jest zalążkiem czegoś niezwykłego. Czasy wielkich cudów nie przeminęły. Kościół, po który przyjdzie Jezus będzie kościołem, o którym Jezus powie: to jest kość z kości mojej, oblubienica jest taka jak ja.

Kiedy człowiek uczy się odkładania rzeczy Bożych na jutro, to później jest nam trudniej uwierzyć, że Bóg nie odłoży naszych spraw na jutro. Trudne wtedy ufać, że nasze sytuacje i problemy są dla Boga ważne. Jeśli człowiek nie jest radykalny w poszukiwaniu Boga to wiele niewłaściwych postaw wydaje się być naturalnymi. W Dziejach Apostolskich czytamy słowa Jezusa, które powiedział do apostołów przed wniebowstąpieniem: Ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi. To są bardzo konkretne słowa. Kościół jest dzisiaj zaangażowany w wiele spraw, ale nie wystarczająco mocno zaangażowany w poszukiwanie mocy Ducha Świętego. Jeśli byśmy się skoncentrowali na poszukiwaniu Bożej mocy każdego dnia, okazałoby się, że z nieporównywalną łatwością zdobywamy nasze miasta dla Jezusa.

W czasach ostatecznych musimy się obudzić. To nie jest tak, że Bóg kręci globusem i przypadkowo wybiera osoby, które będą napełnione Duchem Świętym. Biblia mówi, że Bóg wodzi oczami po ziemi i umacnia tych, którzy Go szukają.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 31.08.2014 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 31 sierpnia 2014 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

Ewangelia św. Łukasza:

Rozdział 11, wersety 5-36.

Jezus dał podobieństwo uczniom o niesprawiedliwym sędzi. Jest to ważne, aby nauczyć się pewnego sposobu postępowania względem Boga. Wszystko od Boga bierzemy bo prosimy. Jeśli czegoś nie mamy to znaczy, że nie prosimy albo robimy to za słabo. Często się nastawiamy, aby do Boga powiedzieć cichutko, aby nikt nie usłyszał że mówimy do Boga, o Bogu, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jak mamy się zachowywać, aby rzeczy o które się modlimy działy się? W swoim domu mamy się nauczyć natarczywości względem Boga. Bóg nas zachęca, abyśmy byli wobec Niego natarczywi. Modlitwa musi być wytrwała i natarczywa.

Powinniśmy żyć w nadziei radości, w ucisku cierpliwi, a w modlitwie uporczywi. Patrzymy, że ludzie zaczynają być gorliwi przed Panem, mieć dary Ducha Świętego, używani w mocy Bożej, wkładają ręce na chorych i są zdrowi. Ludzie uporczywi na pewno od Boga otrzymają, ci którzy wołają w dzień i w nocy, wołają i nie przestają, otrzymują o co proszą. Mamy być tacy jeśli chodzi o Ducha Świętego, używanie przez Boga naszego życia. Pierwsza rzecz to usilna modlitwa, aby Bóg nas zaczął używać. Mamy szukać najpierw Królestwa Bożego, a Bóg najpierw nam doda to, co jest potrzebne do życia, abyśmy mogli spokojnie zająć się tym, co jest potrzebne do pobożności. Drugą rzeczą, na którą Słowo Boże zwraca uwagę to to, że imię każdego człowieka jest zapisane w Księdze Żywota. Niebezpieczeństwo jest takie, że imię może zostać wymazane.

Wszystkich nas umiłował Bóg przed założeniem świata. Dał nam moc deptania po skorpionach i wężach i wyganiania demonów. Po przyjęciu Jezusa, kiedy Duch Święty wchodzi do wnętrza, zaczynamy wypędzać demony. To jest ważne, aby mieszkanie było całkowicie opróżnione z wszelkiej mocy demonicznej. Każdy chrześcijanin kiedy przyjmuje Jezusa do swojego serca, wpuszcza Ducha Świętego to ma prawo wyganiać z siebie demony, ze swojego domu. Można być człowiekiem niemym jako chrześcijanin. Przeciwko demonom i szatanowi to nic nie wypowiemy, bo się boimy. Szatan przychodził często do Jezusa, ale czy Jezus w czymkolwiek go posłuchał?

Ducha Świętego i mocy nie otrzymuje się po to, aby pokazać ludziom jaką mocą się dysponuje, ale po to aby niweczyć dzieła diabelskie. Usilna modlitwa i wyganianie demonów to dwie rzeczy, które są niezwykle ważne dla chrześcijanina. Słowo Boże mówi, że demony wyjdą i w obfity sposób rozleją się po ziemi i bez mocy Ducha Świętego nie będzie można się przed nimi obronić.

Z naszego życia musi wychodzić przykład do naśladowania. Apostoł Paweł powiedział do Tymoteusza: a dla wszystkich ludzi bądź wzorem do naśladowania, wzorem do głoszenia ewangelii. Mamy nauczyć się przykładać do Jezusa. Wtedy widzimy, jakie są rezultaty w życiu naszym, co wskazuje na Bożą działalność.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 29.08.2014 r. – Pastor Robert Sosidko

Kazanie z dn. 29 sierpnia 2014 r. – głoszący Pastor Robert Sosidko

List do Hebrajczyków:

Rozdział 11, wersety 1-40.

Kain i Abel złożyli ofiarę z racy swoich rąk, jednak Przez wiarę złożył Abel Bogu wartościowszą ofiarę niż Kain. Bóg przyznał się do ofiary Abla, u Kaina natomiast zrodziła się chęć zabicia brata. Kiedy pojawia się Jezus jest podobna sytuacja. Faryzeusze to ludzie podobni Kainowi – wykonują prawo, bo taki był wymóg. Jezus również wypełniał zakon, ale z pragnienia serca.

Przez wiarę zbudował Noe, ostrzeżony cudownie o tym, czego jeszcze nie można było widzieć, pełen bojaźni, arkę dla ocalenia rodziny swojej; przez nią wydał wyrok na świat i odziedziczył usprawiedliwienie, które jest z wiary. Noe to człowiek, który budował statek daleko od morza. Bóg mu powiedział, że będzie potop, a Noe uwierzył tym słowom i podjął pracę budowy arki. Na świecie było setki tysięcy ludzi, a tylko 8 osób miało rację. Tak się dzieje – ten, kto służy Bogu ma rację i może to być nawet tylko jedna osoba.

Abraham Przez wiarę osiedlił się jako cudzoziemiec w ziemi obiecanej na obczyźnie, zamieszkawszy pod namiotami z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tejże obietnicy. Mieszkał on w domu, a poszedł mieszkać pod namiotem – jego status diametralnie się zmniejszył. Ludzie rezygnują ze służby, bo im się pogorszy finansowo. Mają propozycje od Boga i zamiast pytać Boga czy mają w to pójść to biorą kalkulator i sprawdzają czy w ten sposób im się to opłaca. Jeśli będziemy patrzeć duchowymi oczami to będą same zyski, nieważne co ludzie mówią, to stanie się to co powiedział Bóg.

Wielu ludzi nie wierzy w Boga, w to co On mówi. Kiedy nie wierzymy w słowo, które mówi Bóg, nieważne jak by ono nie było abstrakcyjne, zarzucamy Bogu, że nie mówi prawdy. Zbliża się czas, kiedy trzeba będzie przestać siedzieć i zacząć coś robić, bo Bóg będzie czynił niewyobrażalne cuda i jeśli nie będziemy blisko Pana to w nie po prostu nie uwierzymy.

Musimy trzymać się Boga niewidzialnego tak jakbyśmy Go widzieli. Bóg nas nauczy, że każdy nasz krok będzie w pełni przemyślany. Kobiety otrzymały z powrotem swoich zmarłych przez wskrzeszenie; inni zaś zostali zamęczeni na śmierć, nie przyjąwszy uwolnienia, aby dostąpić lepszego zmartwychwstania. Ludzie woleli pójść na śmierć niż wyrzec się wiary. Widzieli Boga niewidzialnego tak, jakby mogli Go fizycznie zobaczyć.

 

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 24.08.2014 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 24 sierpnia 2014 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

Ewangelia św. Mateusza:

Rozdział 25, wersety 28-45.

Kiedy Jezus chce zwrócić na coś uwagę to mówi „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam” – jest to bardzo ważne co mówi po tych słowach. Słowo Boże nie mówi, że ten człowiek, który dostał 5 talentów i zrobił kolejnych 5 ma oddać talenty dla tego, który miał 2 talenty i zarobił 2, by było po równo. Jezus chce nam coś uzmysłowić – jeśli Bóg nas czymś obdarował, jeśli dużo mamy od Jezusa, to będziemy wciąż dostawać, a jeśli mamy mało to będziemy dostawać zdecydowanie mniej. Bóg od samego początku obdarowuje człowieka i będzie to robić. Jest powiedziane w Słowie Bożym, że Bóg uczynił nam mieszkanie w niebie przed założeniem świata. Słowo Boże mówi również, że imiona nasze zostały zapisane w księdze żywota przed założeniem świata. Jednak imię nasze może zostać wymazane z księgi żywota. Nie nastąpił jeszcze koniec świata, bo nie wszyscy ludzie się urodzili z tych, którzy zostali zapisani w księdze żywota, a napisane jest, że musi się dopełnić liczba ludzi zbawionych.

Bóg zwraca uwagę na każdego człowieka, czy szuka Pana, czy szuka społeczności dzieci Bożych, czy raczej stroni od współpracy z Bogiem, unika społeczności. Bóg oczekuje od ludzi, że będą się do niego rwali, będą się wysilać żeby być blisko Niego, skorzystać z Jego łaski, tyle będą w modlitwie, aż wezmą Bożą moc i nie dadzą się łatwo odpędzić. Bóg powiedział, że ci, którzy będą się do Niego rwali, będą obdarowywani i żebyśmy się nie dziwili, że taka rzecz ma miejsce, bo może ten przykład pociągnie innych ludzi do szukania społeczności z Bogiem.

Jeśli będziemy szukać społeczności z Bogiem to Bóg na pewno nie wymaże naszego imienia z księgi żywota. Jak musi czuć się Bóg, kiedy na jednej stronie ma 20 imion i z nich może zostać tylko jedno, a reszta musi być wykreślona? Musimy uważać, co robimy, żeby Bóg nie wymazał naszego imienia. Jeśli nie wypełniamy Bożej woli to o takich ludziach jest powiedziane, aby poszli precz. Nie są ani trochę podobni do tego, co Pan zaplanował. Jak wchodzimy w Boże działanie i zaczynamy wypełniać to, co Bóg zaplanował wobec nas, to zaczyna nam Bóg dawać, pomagać.

Większość ludzi żyje tak, że zostaje rzucone drogocenne Boże ziarno, ale gleba jest twarda. Bóg posyła swojego sługę, który wkłada ręce, człowiek przyjmuje Boże błogosławieństwo, zostaje uzdrowiony, a przychodzi diabeł i wykrada ziarno. Może być też tak, że Pan posłał sługę, człowiek został uzdrowiony, ale szatan przychodzi i mówi: zobacz, boli cię tu, gdzie zostało uzdrowione. I człowiek zaczyna się zastanawiać. To przykład ludzi, którzy nie są zanurzeni w Słowie Bożym, nie mają korzeni. Gleba jest płytka i nawet jak coś wyrośnie, to uschnie. Dalej jest powiedziane o sytuacji, gdzie doznajemy uzdrowienia i pomocy dla naszego życia, ale mamy tyle spraw, że nie ma czasu na czytanie Słowa Bożego i modlitwę.

Po wygłoszeniu słowa, Pastor przekazał widzenia posłane od Boga dla naszego zboru.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 22.08.2014 r. – Pastor Robert Sosidko

Kazanie z dn. 22 sierpnia 2014 r. – głoszący Pastor Robert Sosidko

Ewangelia św. Łukasza:

Rozdział 18, wersety 1-43.

Rozdział ten mówi o wierze. Wdowa, która przyszła do sędziego, nie miała żadnych podstaw do tego, aby została wysłuchana. Jej problem mógł rozwiązać tylko ten sędzia i nachodziła go tak długo, aż zajął się tą sprawą. Powiedział Chociaż i Boga się nie boję ani z człowiekiem się nie liczę, Jednak ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę. W tym człowieku nie było litości i miłosierdzia, ale bał się tego, że kobieta ta przyjdzie i uderzy go w twarz przy innych ludziach i wtedy będzie odczuwał wstyd.

A czyżby Bóg nie wziął w obronę swoich wybranych, którzy wołają do niego we dnie i w nocy, chociaż zwleka w ich sprawie? Czy Bóg zwleka? Tak. Słowo od Boga może się opóźniać z dwóch powodów: albo szatan temu przeszkadza albo Bóg celowo je opóźnia abyśmy nauczyli się wiary. Ludzie wołają do Boga we dnie i w nocy, a On szepcze nam do ucha: córko, synu, wytrzymaj jeszcze trochę, dam ci swoją moc, ufaj Mi a na pewno to zrobię, co ci powiedziałem.

Do świątyni przyszło dwoje ludzi: celnik i faryzeusz. Przychodzą do świątyni, aby się modlić, jednak są to dwie odmienne modlitwy. Faryzeusz dziękował Bogu, że nie jest jak inni ludzie.  Wskazał, że pości dwa razy w tygodniu i daje dziesięcinę. Te działania to była prawda, jednak były robione bez wkładania w to serca. A celnik stanął z daleka i nie śmiał nawet oczu podnieść ku niebu, lecz bił się w pierś swoją, mówiąc: Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Czego oczekiwali? Faryzeusz oczekiwał nagrody, a celnik kary. Celnik dostał nagrodę – Boże miłosierdzie.

W zborze powinni zostać ludzie, którzy są gotowi się poświęcić. Bóg będzie przesiewał i zostawi tylko tych, którzy są gotowi oddać Mu wszystko. Nie oznacza to, że Bóg nam wszystko zabierze, ale chce abyśmy byli na to gotowi.