Aktualności

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 09.01.2015 r. – Pastor Robert Sosidko

Kazanie z dn. 9 stycznia 2015 r. – głoszący Pastor Robert Sosidko

List św. Pawła do Rzymian:

Rozdział 8, wersety 1-39.

Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie. Oryginał mówi którzy chodzą w duchu. Można być członkiem kościoła chrześcijańskiego, a swoim życiem się zapierać. Można wierzyć w Boga, ale nie wierzyć Bogu. Można być członkiem kościoła i nie wierzyć w Boże obietnice.

Bo zakon Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie. Jest zakon ducha, czyli Chrystusowy i zakon Mojżesza, który nie daje usprawiedliwienia – są to tylko prawa i przepisy, które trzeba wypełniać. Nie dało się wypełnić praw zakonu własnymi siłami. Potrzebna była pomoc. I przyszedł człowiek, Jezus. Przyjął postać grzesznego ciała i wypełnił zakon.

Słowo Boże mówi, że jesteśmy umieszczeni w okręgach niebieskich. Nie nasze ciała, ale nasz duch. Nasze ciała są przytwierdzone do ziemi przez naszą naturę i grzechy. Kiedy pozbywamy się grzechów, uświęcamy się, to stajemy się lżejsi. Jeśli długo trwamy w grzechu, to grzech w nas wzrasta. Lepiej jest uwalniać się od grzechu na bieżąco.

Piotr i apostołowie, kiedy zostali wypełnieni Duchem Świętym, pragnęli wypełniać zakon mojżeszowy. Ciężko im było zaakceptować, że to, co dostali jest zupełnie inne od tego, co znali do tej pory.

Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, Ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym. Jedynie sami możemy odłączyć się od tej miłości i szatan robi wszystko, abyśmy tak właśnie zdecydowali. Przez swoje kłamstwa chce sprawić, że sami powiemy, że rezygnujemy. Musimy zawsze pamiętać, że mamy w sobie ducha synostwa, w którym wołamy Abba Ojcze. Bóg nas zachęca, abyśmy korzystali z tego synostwa, a zobaczymy wzrost w życiu prywatnym na tyle duży, że nie będzie nam się to mieściło w głowie. Jesteśmy synami i córkami Boga wszechmogącego i musimy sobie to uświadomić.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 04.01.2015 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 4 stycznia 2015 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

Drugi list św. Pawła do Koryntian:

Rozdział 10, wersety 1-18.

Musimy zdawać sobie sprawę, że nasze życie na tym świecie to nie jest tylko sprawa ciała i spełnianie swoich zachcianek. Wiemy, że to co dla naszego ciała przynosi radość ma swoje uzasadnienie i działanie w duchu. Gdyby nie było zbawienia, prowadzenia przez Ducha Świętego, obrony, którą mamy przed złymi duchami, mocami i zwierzchnościami w postaci zwycięskiego Ducha Świętego, to nie mielibyśmy radości cielesnej.

Są dwa rodzaje przemówienia – te, które wypływają z mądrości, intelektu i wiedzy człowieka, oraz te, które pochodzą z namaszczenia Ducha Świętego. Apostoł Paweł mówił z mocy Ducha Świętego. Powiedział, że kiedy przyjdzie, zapozna się z mową tych, którzy są oskarżycielami. My nie mamy prawa głosić Słowa Bożego z intelektu. Słowo Boże mamy głosić w miejsce Chrystusa i nawoływać świat do opamiętania. Musimy być świadomi, że nauczaniu w mocy Ducha Świętego towarzyszyć będzie ujawnianie się mocy nieczystej, a my musimy przeciwko temu występować.

Broń, którą walczymy, nie jest pochodzenia ziemskiego. Naszą bronią jest Słowo Boże. Tą bronią burzymy warownie dla sprawy Bożej, unicestwiamy złe zamysły, unicestwiamy wszelką pychę podnoszącą się przeciwko poznaniu Boga, zmuszamy wszelką myśl do poddania się Chrystusowi. Szatan buduje warownie wokół nas, on chce nas osaczyć, otoczyć ze wszystkich stron niemożliwościami. Musimy występować też przeciwko złym mocom i zwierzchnościom. Czekanie, aż szatan sam od nas odejdzie będzie błędne. Mamy mu się przeciwstawić w imieniu Jezusa, a wtedy odejdzie od nas.

My, jako chrześcijanie, często poddajemy się działaniu duchów, które w miły sposób do nas mówią. Człowiek lubi, kiedy się go chwali. Diabłu zależy, aby nas zatrzymać. Przyszedł po to, aby rozkradać, rozpraszać i zabijać. Dobry pasterz przychodzi po to, aby owce głosu jego słuchały i miały żywot, i obfitowały.

Słowo Boże mówi też o unicestwianiu złych zamysłów, złych planów, szatańskich działań, które mają na celu zniszczenie człowieka. Wypowiadamy słowo w imieniu Jezusa i unicestwiamy działania diabła. Kiedy stajemy naprzeciwko złych rzeczy to mamy mówić nie do ludzi, ale do ducha, który za tym stoi.

Wszelka pycha przeciwko poznaniu Boga musi być zniszczona, bo Bóg sprzeciwia się pysznym, a pokornym daje łaskę. Mamy broń do niszczenia pychy. Wypowiadajmy się przeciwko pysze, która może nas zniszczyć, bo pycha przychodzi tuż przed upadkiem. Mamy też zmuszać wszelką myśl do poddania się Chrystusowi. Mamy różne plany, dążenia, marzenia, ale wszystko w naszym życiu musi być podporządkowane Duchowi Świętemu.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 31.12.2014 r. – Pastor Piotr Bronowicki

 

Kazanie z dn. 31 grudnia 2014 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

Drugi list św. Pawła do Koryntian:

Rozdział 6, wersety 1-18.

Nie przyjmujmy łaski Bożej nadaremnie. Co to oznacza? Wiemy, że przykazanie mówi, abyśmy nie wzywali imienia Pana Boga nadaremno. Przyjęliśmy Jezusa, aby korzystać ze wspaniałego Bożego prawa. Do tej pory nie robiliśmy wielu rzeczy, bo o nich nie wiedzieliśmy, że trzeba to robić. Nie wiedzieliśmy, że trzeba wyganiać demony, a w roku 2014 zaczęliśmy to robić w nasilony sposób, bo jesteśmy kierowani przez Ducha Świętego w szczególny sposób. W roku 2015 nastawiamy się na jeszcze bardziej intensywne wyganianie demonów, z każdego miejsca. W tym czasie, w którym żyjemy, jest nasilone działanie mocy ciemności. Wychodzi ona spod ziemi i zaczyna zasiedlać całą ziemię.

Przychodzi taki czas, w którym musimy oczyścić naukę Jezusa, którą głosimy. Musi być to nauka, która pozwoli nam działać w potężnej mocy Ducha Świętego. Nasze życie musi iść w kierunku czystości. Zgorszenia na świecie muszą być, ale Słowo Boże mówi, że biada temu, przez kogo zgorszenie przychodzi. Musimy nie dopuścić do sytuacji, w których tłumaczymy komuś Słowo Boże w przyjazny dla niego sposób, tak, by nie poczuł się urażony czy zganiony.

Bóg chce zsyłać swoje wielkie błogosławieństwa, ale by je przyjąć musimy być czyści. Należy zacząć oczyszczać swoje wnętrze. Nasze życie zostanie otwarte jak księga, kiedy przyjdzie przebudzenie. Warto pójść do przodu, oczyścić się i kiedy przyjdzie przebudzenie, żeby się okazało, że w naszym życiu nie ma niczego negatywnego, co zostanie ujawnione. Słowo Boże mówi, że kiedy Bóg coś raz wybaczy, to wrzuca to w głębiny morskie i już tego nie przypomina. Dlatego nasza nadzieja jest w Bożym przebaczeniu.

Na początku Bóg nas strzeże, pilnuje, nosi na rękach, żebyśmy nie urazili swojej stopy o kamień, a później dopuszcza doświadczenia, w których mamy się okazać zwycięzcami. Mamy wypowiadać imię Jezusa w mocy i rzeczy mają się dziać. To jest ta sytuacja, w której nie przyjmujemy Bożej łaski na darmo.

My zazwyczaj chcemy przyjąć Ducha Świętego, aby mieć radość, pokój, mówić innymi językami, ale przyjmujemy Go również po to, aby był w naszych sercach i nas prowadził. W Duchu Świętym jesteśmy sługami Bożymi.

Rok 2015 będzie rokiem mówienia, głoszenia Słowa Bożego od nas. Bóg przez Ducha Świętego będzie bezpośrednio, indywidualnie do nas przemawiał. Otwórzmy swoje oczy i uszy, by posłyszeć głos Boży. Nie możemy przeoczyć tego, co mówi Bóg.

Co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością? Jaka jest społeczność między światłością, a ciemnością? Nie ma żadnej społeczności. Boża światłość jest potężna i kiedy przychodzi, to ciemność znika. Jaka jest zgoda, umowa, między Chrystusem a Beliarem? Beliar jest określany jako mroczy starzec, jeden z upadłych aniołów. W dosłownym znaczeniu to ten, który nie ma pana, niegodziwiec świata, ten który podnosi bunt. W Starym Testamencie jest synonimem nieprawości, w Nowym Testamencie jest przeciwnikiem Chrystusa. I wreszcie, jaki jest układ między świątynią Bożą a wizerunkami, czyli bałwanami? Między tymi rzeczami nie ma nic wspólnego.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 28.12.2014 r. – Pastor Piotr Bronowicki

 

Kazanie z dn. 28 grudnia 2014 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

List św. Judy:

Rozdział 1, wersety 1-25.

To, że trzeba walczyć o wiarę nie jest oczywiste. A Słowo Boże mówi, że mamy podjąć walkę o wiarę, mieć odpowiednią postawę względem Boga, nie względem innych ludzi. To nie jest tak, że siądziemy i zaczniemy myśleć o Bogu i po jakimś czasie już mamy wiarę, jesteśmy mocni i możemy wykonywać dzieła w wierze. Żeby stać w wierze należy podjąć bój, a to oznacza podjąć walkę, wejść w ogień wojny i bitwy. Przychodzimy do Jezusa i prosimy o wiarę, a Jezus powiedział: ja jestem dawcą wiary i już ją dałem, a do nas należy ją wziąć. Cena za wiarę jest wysoka – musimy zapłacić naszym życiem, konkretnym doświadczeniem. Jeśli nie podejmiemy walki o wiarę, to staniemy się rozbitkami w wierze.

Diabeł przyszedł po to, aby zabijać, wytracać, niszczyć. Chce nam zabrać wiarę, bo poprzez wiarę wchodzimy do Królestwa Niebios, zmieniamy rzeczywistość wokół nas, jesteśmy uzdrawiani, wyganiamy demony. Skąd bierze się wiara? Wiara nie jest nawet jako dar od Boga. Bóg daje pewien rodzaj wiary, porcję wiary na początek abyśmy mieli z czym wystartować. Wiara pochodzi ze słuchania Słowa Bożego. Musimy je czytać i w nim tkwić, żeby mieć w życiu konkretne rezultaty. Musimy zrozumieć, że nieczytanie Słowa Bożego jest grzechem, bo nie zdobywamy takiej wiary, która nam pozwoli na przenoszenie gór.

Nieraz przyglądamy się na ludzi, którzy działają w mocy i również pragniemy takiego prowadzenia. Jest za to cena do zapłacenia – jeśli poświęcimy czas na czytanie Słowa Bożego i modlitwę to zobaczymy rezultaty w naszym życiu.

Nie działamy na podstawie swojej własnej mocy, tylko na podstawie mocy Bożej, Ducha Świętego, Jezusa Chrystusa. Jeśli przyjdzie przeciwko nam, jak rzeka, duch nieczysty, to Duch Święty się mu przeciwstawi. Słowo Boże mówi, że antychryst objawi się jak zejdzie z pola ten, który go powstrzymuje. Jeśli będziemy żyli w wierze, to pójdziemy do Królestwa Niebios, bo Słowo Boże wyraźnie mówi, że nie jesteśmy przeznaczeni na gniew, ale na zbawienie. Zostaniemy wyrwani z wielkiego ucisku.

Jeśli nie bierzemy udziału w walce o wiarę, to bierzemy udział w zmowie przeciwko Bogu. Bez wiary nie można podobać się Bogu. Dlatego szatanowi tak bardzo zależy, aby zabrać nam wiarę. Bogu się tak upodobało, abyśmy przez wiarę wzięli wolność, zwycięstwo, umiejętność wyganiania demonów.

Możemy być wprowadzani w błąd urojeniami, filozofią przekazana przez ludzi, ale mamy się opierać na Słowie Bożym. Zdobywamy wiarę, a wiara bez miłości nie ma jak działać. Wiara musi być uzupełniona miłością. Słowo Boże wyraźnie mówi, abyśmy usługiwali jedni drugim.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 25.12.2014 r. – Pastor Piotr Bronowicki

 

Kazanie z dn. 25 grudnia 2014 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

List św. Pawła do Kolosan:

Rozdział 1, wersety 3-29.

Ojciec upodobał sobie, aby w Jezusie zamieszkała cala pełnia boskości. To jest bardzo ważne zagadnienie zarówno dla Boga, ludzi jak i diabła. Boga – bo wysłał swojego Syna na świat żeby został urodzony przez kobietę, stał się człowiekiem i wykonał dzieło Boże. Człowiek upadł w grzech i Bóg to przewidział, dlatego musiał być człowiek, który umrze i zmartwychwstanie. Dla człowieka jest to niezwykle ważne, aby została odnowiona społeczność, jaką miał Bóg z człowiekiem. Dla diabła pojawienie się Jezusa na ziemi to była doskonała okazja – z doświadczenia szatana wynikało, że każdego człowieka da się zwieść i teraz pojawił się człowiek, w którym jest moc Boża i wystarczy tego właśnie człowiek zwieść. Celem diabła zawsze było zwyciężenie Boga.

Bóg powiedział o swoim Synu, że to jest człowiek w którym ma upodobanie. To jest syn ludzki, więc mam upodobanie w ludziach, których stworzyłem. Czy gdzieś jest napisane, aby Bóg włożył jakiś wysiłek w ratowanie aniołów, którzy upadli? Aniołowie nie zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. I ze względu na to, że my jesteśmy podobni do Boga, On nas ratuje.

Kiedy Jezus chodził po ziemi nie wprowadzał ludzi w błąd. Tłumaczył co się będzie z Nim działo – mówił, że świat Go nie znajdzie, ale do ludu Bożego powiedział, że będzie z nami zawsze, aż do skończenia świata. Kiedy Jezus odszedł z ziemi, przyszedł Duch Święty. Stajemy się podobni do Boga wszechmogącego, kiedy uświęcony jest nasz duch, dusza i ciało. I to jest praca, którą mamy wykonać. Słowo Boże mówi, że w miejsce Jezusa sprawujemy poselstwo. Bóg Ojciec wyrwał nas z ciemności, a to oznacza, że ciemność może nas atakować, ale nie może zwyciężyć. My nie idziemy za przykładem ciemności. To nie ciemność nad nami panuje, tylko my nad ciemnością.

Najpierw trzeba poznać wolę Bożą, a później to czynić. Jezus ze swojej strony zrobił wszystko, co było potrzebne, aby ludzkość mogła stawać się podobna do Boga. Bóg posyła swoje ciało na ziemię – Jezusa. Co by się stało gdyby to ciało nie było święte? Trójca by się rozpadła. Musimy za przykładem Jezusa postępować, aby nie było rozdwojenia w ciele Chrystusowym.

Kiedy z pewnością mówimy szatanowi, że ma odejść w imieniu Jezusa, on musi odejść. Chyba, że mówimy bez pewności. Szatan to bardzo dobry psycholog, od razu zaczyna wyczuwać, kiedy się boimy. A on bazuje na bojaźni i jeszcze ją podsyci, wyolbrzymi, dodatkowo postraszy.

Paweł mówi: modlę się, abyście postępowali w sposób godny Pana. To oznacza, że mamy robić tak, aby Jezus mógł się nami pochwalić, poszczycić. Musimy robić uczynki godne Pana. To wszystko ma doprowadzić do chwały Boga, a kiedy Jezus będzie się nami chwalił przed aniołami, to aniołowie będą wielbić Pana.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 21.12.2014 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 21 grudnia 2014 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

List św. Pawła do Rzymian:

Rozdział 11, wersety 1-36.

Na samym początku czytamy, że Bóg używa swoje sługi – proroków. Jest tu mowa o Eliaszu, proroku bardzo szczególnym. Prorok, który z jednej strony staje wiernie za Bogiem i dobitnie tłumaczy narodowi izraelskiemu, jak należy służyć Bogu, a z drugiej wydaje się być człowiekiem strachliwym. Wydawałoby się, że to było u schyłku jego dni, a Słowo Boże mówi, że nie początek zbawia, tylko koniec. Chyba nie do końca tak jest z Eliaszem, jeśli sobie uświadomimy, że ukazał się on wraz z Mojżeszem, kiedy Jezus poszedł na górę przemienienia.

Bóg zatrzymał deszcz na 3,5 roku. Bóg powiedział Eliaszowi, aby poszedł do Achaba i powiedział, że niedługo spadnie na ziemię deszcz. Eliasz modlił się do Pana, wysyłał swojego sługę na górę, aby sprawdził, czy widać jakieś chmury. Siedem razy sługa wchodził na górę i dopiero za siódmym razem powiedział Eliaszowi, że widać małą chmurkę, wielkości dłoni. To, czego Bóg chce nas nauczyć, to to abyśmy naprawdę odbierali głos Boży, bo przychodzi czas kiedy możemy się opierać tylko na Słowie Bożym. Wszystko dookoła nas będzie zachwiane – strefa cudów, uzdrowień, wszystko zostanie skażone.

Pan powiedział do Eliasza, aby wyszedł z pieczary, gdyż Bóg będzie przechodził. Za pierwszym razem przychodzi potężny wicher, który wstrząsa górami i kruszy skały. Jak się musiał czuć Eliasz? Za tym wiatrem szło trzęsienie ziemi. Eliasz nigdzie nie uciekał, pozostał w jaskini. Następnie był potężny ogień. A kiedy wszystko ucichło, Eliasz usłyszał leciutki powiew i natychmiast zakrył swoją twarz szatą, bo wiedział, że to jest Pan. Sam Bóg do niego przemówił. Co Eliasz miał powiedzieć? Przepraszać za to co mówił? Nie, on był konsekwentny. Pan powiedział do Eliasza, że najpierw musi dokończyć to, co zostało rozpoczęte, a wtedy zostanie zabrany.

Zatwardziałość przyszła na Izraela do czasu, kiedy poganie w pełni wejdą do Królestwa. Jest określona liczba ludzi z pogan, którzy mają wejść. I wtedy to zostanie dopełnione Izraelem i tymi, którzy zostaną zabici w wielkim ucisku. Przy naszym nieposłuszeństwie ktoś inny zajmie nasze miejsce. Nasze nieposłuszeństwo nie jest tragedią dla Boga. Nieposłuszeństwo Bogu jest tragedią dla nas.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 14.12.2014 r. – Pastor Piotr Bronowicki

 

Kazanie z dn. 14 grudnia 2014 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

List św. Pawła do Rzymian:

Rozdział 5, wersety 1-21.

Jeśli nie mamy pokoju z Bogiem, to znaczy, że Bóg staje się naszym przeciwnikiem i zaczyna nas zwalczać. Dlatego jest to niezwykle ważne, abyśmy mieli zawarty pokój z Bogiem, a pokój z Bogiem zawiera się przez Jezusa.

Niektórzy ludzie mówią, że jest to nieważne, jak nazwiemy Boga, ważne jest to, abyśmy byli dobrymi ludźmi. Jest w życiu ważne, aby być dobrym człowiekiem, ale w Słowie Bożym jest powiedziane, że przed Bożym obliczem w królestwie byli zgromadzeni ludzie źli. Jak to możliwe? Byli oni oczyszczani przez krew Jezusa. Wiemy dobrze, że możemy być potępieni kiedy jesteśmy zbawieni, a wciąż źle postępujemy, dlatego niezwykle ważne jest, aby dbać o nasze szaty. Jeśli zadbamy w naszym życiu duchowym o to, aby będąc źli, mieć oczyszczone szaty, to zostaniemy potraktowani w miłosierdziu Bożym. Mamy wydawać owoce godne upamiętania, ale pamiętajmy też, że błogosławieni są ci, którzy piorą swoje szaty we krwi barankowej.

Ofiara Jezusa jest podstawą do tego, aby pójść dalej. Słowo Boże wyraźnie mówi, że ofiara Jezusa była złożona za nasze grzechy, aby nas oczyścić, omyć i zabrać choroby, które nas atakują. Jezus wziął na siebie winy nasze i grzechy. Nowy Testament to podkreśla, że jesteśmy usprawiedliwieni, a grzechy nasze wybaczone. Sińce Jezusa uleczyły nas. Nie jest powiedziane, że dopiero nas uleczy, ale już to się stało. Oznacza to, że albo to przyjmujemy i wierzymy, albo niedowierzamy i czekamy, aż coś się wydarzy.

Bóg nas czegoś uczy, ale jeśli Bóg nam powie – walcz, a my dalej będziemy do niego wołać – Panie ratuj, to jak byśmy nie wołali, jak nie pościli, to i tak pomoc nie przyjdzie. Jezus powiedział: przeciwstawiajcie się diabłu. Nie powiedział: zawołajcie do mnie, a ja przeciwstawię się diabłu. Co jest potrzebne, aby przeciwstawić się diabłu? Wiara. Przez wiarę mamy dostęp do łaski, w której stoimy, mając nadzieję chwały Bożej.

W momencie, kiedy najbardziej potrzebujemy pomocy to jej doświadczymy przez wiarę. Dzięki Bogu nie jesteśmy sami w walce przeciwko demonom – Bóg nas wspiera przez innych wierzących. Musimy się nauczyć potężnej wytrwałości. Mamy się nauczyć, że jeśli mamy jakaś chorobę, to mamy wołać przeciwko chorobie, wypowiadamy się przeciwko demonom tej choroby i nie możemy dać za wygraną. Jeśli Bóg zechce nas doświadczyć przez choroby to powie nam o tym bardzo wyraźnie.

Do łaski mamy otwarty dostęp przez Jezusa, a żeby z tej łaski skorzystać to potrzebna jest nam wiara. Jeśli chcemy zwycięstwa nad chorobą, atakiem demonicznym, strachem to musimy podjąć walkę, użyć wiary. Dlatego bądźmy ludźmi, którzy patrzą na Słowo Boże jak na konkretne wskazówki. Jesteśmy szczególnymi istotami na tym świecie – w Słowie Bożym jest powiedziane, że zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga.

Ludzie w dzisiejszym świecie podziwiają moc szatana bojąc się go. Jeśli boimy się szatana to znaczy, że mu podlegamy. Słowo Boże mówi, że dostaliśmy broń przeciwko złym mocom. Szatan jest rozbrojony i nie ma mocy nad nami. Nie czekamy na antychrysta. Czekamy na Jezusa.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 12.12.2014 r. – Pastor Robert Sosidko

 

Kazanie z dn. 12 grudnia 2014 r. – głoszący Pastor Robert Sosidko

Ewangelia św. Łukasza:

Rozdział 6, wersety 1-49.

Jezus powołał dwunastu najbliższych sobie ludzi i nazwał ich apostołami. Nie byli to przypadkowi ludzie. Jak jest napisane, Jezus poszedł się modlić, spędził całą noc na modlitwie. Nie wiemy, jak ta modlitwa przebiegała, ale była efektywna, ponieważ Jezus kiedy rano zszedł pierwsze, co zrobił, to wykonał słowa, które dostał od Ojca. Jezus przywołał swoich uczniów i spośród nich wybrał dwunastu. Każdy z nich miał skrajny temperament, nie pochodzili z tej samej miejscowości, zajmowali się różnymi rzeczami.

W ewangelii Mateusza Jezus mówi o błogosławieństwach i groźbach. Życie niektórych ludzi polega na wiecznym świętowaniu, wiecznej radości – radości zakupów, radości liczenia swoich dóbr. Nawet dzieci Joba spotykały się, każde w określonym dniu i świętowały. A co robił Job? Składał ofiarę za każdego z nich. Job był najmożniejszym człowiekiem mieszkającym na wschodzie, ale dawał hojne jałmużny.

Jezus powiedział, że mamy być jednakowi dla wszystkich ludzi. Kiedy człowiek się nawraca , staje się osobą nowonarodzoną, to Bóg daje takiej osobie moc miłowania miłością agape. W modlitwie pańskiej modlimy się o odpuszczenie win, tak jak i my odpuszczamy winy naszym winowajcom. Inaczej odpuszcza się obcej osobie, a inaczej komuś bliskiemu. Jeśli zawiódł nas ktoś bliski, czujemy się oszukani, zawiedzeni.

Miłość jest cierpliwa, dobrotliwa, nie zazdrości. Miłość nie jest chełpliwa, nie nadyma się, nie postępuje nieprzystojnie. Postępuje zawsze właściwie, kulturalnie. Nie unosi się. Tu jest mowa o gniewie. Czasem nasze myśli są takie, jak Paweł powiedział o swoich – musi zmuszać swoje myśli do poddania się Chrystusowi. Miłość nie raduje się z niesprawiedliwości. Nie cieszymy się z nieszczęścia drugiej osoby. Kiedy pójdziemy do nieba to pozostanie miłość. Jezus przyszedł na świat, okazał miłość, a my jesteśmy jego uczniami, chodzimy po świecie wstępując w jego ślady.

Kościół nie jest po to, aby stał bezczynnie i patrzył, jak go szatan kąsa po piętach. Kościół nie po to został stworzony, aby być bezsilny, tylko po to, żeby był mocny miłością i mocą Bożą. Musimy mieć tę miłość, inaczej niczego nie dokonamy.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 07.12.2014 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 7 grudnia 2014 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

List św. Pawła do Efezjan:

Rozdział 5, wersety 1-21.

Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane. Co to znaczy naśladować Boga? Bóg jest niewidzialny, a skoro jest niewidzialny to nie zostawia widzialnych śladów. Ojciec na niebie jest absolutnie doskonały i Słowo Boże mówi, że zostawił ślad. Jeżeli śladem jest doskonałość to musimy w ten ślad wchodzić. Co to oznacza bycie doskonałym? Dotąd ćwiczyć i praktykować, aż zaczniemy to robić lepiej, aż dojdziemy do momentu gdzie nikt nie umie robić pewnej rzeczy tak dobrze jak my. Nie będzie takiej sytuacji, gdzie będziemy lepsi niż nasz Mistrz,  chociaż możemy więcej robić niż Mistrz – Słowo Boże mówi, że Jezus powiedział, że idzie teraz do Ojca, a my zostajemy tutaj i mamy możliwość zrobić więcej dobrych rzeczy, których robić nauczył nas Jezus.

Żadna choroba nie jest od Boga, nawet jeśli jest to ujęte w taki sposób, że Bóg dopuścił, to znaczy że to atak diabelski, który Bóg dopuścił. Niektórzy mówią, że nasze choroby są po to, aby nas wyćwiczyć. Jeśli to jest szkoła Boża to idąc do lekarza grzeszymy, bo nie chcemy uczestniczyć w Bożym szkoleniu. Wszystko w życiu chrześcijańskim rozpoczyna się od tego, że się modlimy i później dokonujemy wyboru i to jest właściwa postawa.

Pan, kiedy błogosławił naród Izraelski to mówił, że mają być głową, a nie ogonem. To samo tyczy się nas, ale żeby być z przodu to musimy znać swoją pozycję w Jezusie. Decyzją Jezusa było to, żeby mówić, co mówił Bóg Ojciec. Nie chciał wypełniać swojej woli, tylko Ojca. I to jest właśnie ten przykład, w który mamy wstępować.

Jeśli ktoś nas poważnie skrzywdzi, to jaka jest nasza pierwsza myśl? Zastanawiamy się, co byśmy zrobili, jeśli mielibyśmy taką możliwość. Tacy byli synowie Zebedeusza. Mówili: Panie, nie przyjęli nas, co mamy zrobić? Pozwól tylko, a sprowadzimy ogień z nieba i spalimy tych ludzi. Oni nie mieli wątpliwości, że to zrobią. Jezus wiedział, że oni wierzą w to, co mówią i powiedział: nie wiecie jakiego ducha jesteście w myślach swoich. To nie jest Duch Święty. A my mamy naśladować Ducha Świętego i Jego właśnie słuchać, Jego zdania szukać.

Czy chcemy mieć taką moc Ducha Świętego, aby wkładać na innych ręce i aby oni otrzymywali Ducha Świętego? To jest za darmo, z łaski, ale ludzie się  o to zapytają, skąd się to u nas wzięło. Zróbmy wszystko, aby mieć moc, aby Bóg nas używał, aby ludzie byli zadziwieni. Musimy być przyodziani w moc, zobaczmy co Jezus robił, aby chodzić w mocy i naśladujmy Go. Cały czas miał kontakt z Ojcem. To jest wysiłek i koszt, jaki musimy włożyć – starania, dążenia, często niedospanie, ale oby bliżej Boga.

Bóg mówi: moją świętość zobaczycie w moich ludziach. Świętość oznacza całkowite odłączenie się od grzechu, nieczystości, poświęcenie tylko Bogu, wykonywanie Jego dzieła. Jeśli chcemy wykonywać Jego wolę, to On pokaże nam jak, da nam narzędzia.

My jesteśmy dziećmi Bożymi, z koroną chwały, moc jest dla nas przeznaczona. Mamy iść w tym kierunku. Uczestniczymy w różnych sprawach w tym świecie, ale wtedy kiedy stoi nad nami korona chwały nie róbmy tego, co nie należy do nas.

 

 

 

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 05.12.2014 r. – Pastor Robert Sosidko

Kazanie z dn. 5 grudnia 2014 r. – głoszący Pastor Robert Sosidko

List do Hebrajczyków:

Rozdział 3, wersety 1-19.

A komu to przysiągł, że nie wejdą do odpocznienia jego, jeśli nie tym, którzy byli nieposłuszni? Widzimy więc, że nie mogli wejść z powodu niewiary. Jest tutaj mowa o nieposłuszeństwie i niewierze. Jeśli przestajemy wierzyć, przestajemy też być posłuszni. Bóg wypowiada słowo, a człowiek może je puszczać mimo uszu. Bóg mówi słowa i oczekuje, że będziemy w nie wierzyć, a nasza wiara automatycznie zamieni się w uczynki.

Ale napominajcie jedni drugich każdego dnia, dopóki trwa to, co się nazywa „dzisiaj”, aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu. Grzech to wynik tego, że słuchamy szatana. W świecie duchowym i cielesnym jest tak, że są dwie strony – Bóg i szatan, i obydwie składają nam oferty. Bóg mówi: słuchajcie mojego głosu, czyńcie co nakazuję, a będziecie ludźmi szczęśliwymi, spełnionymi. Bóg nam daje korzystną ofertę, ale musimy współdziałać. Szatan też daje propozycje i wiele obiecuje. Szatan mówi, że nic nie musimy robić, wszystko samo się spełni. Bóg mówi: tak, daję ci ofertę, ale oczekuję, że będziesz się uświęcał. A szatan mówi: daję ci ofertę i nie musisz nic robić, nie musisz się uświęcać. Bóg mówi: dbaj o ducha, a szatan mówi: dbaj o zmysł. Szatan obiecuje nam korzyści materialne na ziemi, Bóg też je obiecuje, ale zdecydowaną większość korzyści Bóg da nam w niebie.

Baczcie, bracia, żeby nie było czasem w kimś z was złego, niewierzącego serca, które by odpadło od Boga żywego. Paweł nie zakłada, że każdy z nas jest zły i niewierzący, ale mówi o sercu, bo to tam podejmujemy decyzję. Każdy z nas dostał ofertę od Boga, gdzie Pan powiedział otwarcie: daję ci życie, błogosławieństwo, ale to będzie cię tyle kosztowało. Bóg jest szczery i nic nie ukrywa, wiemy czego się spodziewać. Szatan obiecuje wiele, ale nic nie wspomina ile to będzie kosztowało.

Albowiem do odpocznienia wchodzimy my, którzy uwierzyliśmy, zgodnie z tym, jak powiedział: Jak przysiągłem w gniewie moim: Nie wejdą do mego odpocznienia, chociaż dzieła jego od założenia świata były dokonane. Jeśli wierzymy w odpocznienie to ono jest dla nas, za nasz trud, pracę, trwanie na posterunku, wyrzeczenia i poświęcenie – czeka nas odpocznienie. Ciężko jest trwać. Czasami, żeby otrzymać Boże obietnice, trzeba czekać latami. Bóg chce nas nauczyć wiary. Tylko przez wiarę można się Bogu podobać.