Świadectwo Olexandra Vasyletsa

05 Sty 2016

Świadectwo Olexandra Vasyletsa

Nazywam się Olexandr Vasylets, mieszkałem na wschodzie Ukrainy w mieście Dzierżyńsk, który jest między m. Donieckiem i m. Słowiańskiem. Byłem pastorem kościoła i prowadziłem własny biznes.

2 czerwca 2014 roku ja Vasilets Oleksandr, moja żona Elena, moja córka Aliona (9 lat) i mój syn Aleksandr (3- miesięczne niemowlę) wyjechaliśmy z naszego miasta Dzierżyńska, które zostało okupowane przez separatystów. Myśleliśmy, że tymczasowo zamieszkamy w innym mieście dopóki nie uwolnią naszego miasta. Wolontariusze -przedsiębiorcy proponowali nam, żebyśmy zostali w Dniepropetrowsku, obiecując finansowe wsparcie, pracę, mieszkanie i służbę. Modliliśmy się i pytaliśmy Boga o Jego wolę w tej sprawie. Ale Bóg powiedział: „Nie !” Następnie Bóg położył nam na serce jechać do Lwowa. Przez 2 miesiące mieszkaliśmy w okolicach Lwowa bez pracy i służby. Modliliśmy się i szukaliśmy Bożej woli dla nas. Później zaprosili nas do Lwowa obiecując mieszkanie i pracę. My znów modliliśmy się, ale znów Bóg powiedział: „Nie!”. Niedługo po tym Bóg posłał do nas jednego człowieka i po rozmowie z nim zrozumieliśmy że Bóg powołuje nas, abyśmy jechali do Polski. Modliliśmy się i pytaliśmy Boga o to i Bóg odpowiedział: „Tak !” Wtedy otrzymaliśmy pokój do naszych serc.

4 sierpnia przekroczyliśmy granicę Polski jako uchodźcy. Tam podszedł do nas mężczyzna z kamerą i zapytał gdzie jedziemy.
– Do Polski- odpowiedziałem.
– A do jakiego miasta?
– Nie wiem.

Celnicy wysłali nas do obozu dla uchodźców w Białej Podlaskiej. Mieszkaliśmy tam przez miesiąc i zaczęliśmy szukać kościoła protestanckiego i mieszkania dla nas, żeby mieszkać oddzielnie. Ale niestety wszystko było na marne – bariera językowa, szok kulturowy. Mieliśmy trudności w komunikacji z ludźmi… Chcieliśmy wrócić z powrotem na Ukrainę. Nie mogliśmy zrozumieć wtedy dlaczego przyjechaliśmy do Polski. Modliliśmy się żeby wojna szybko się skończyła i żebyśmy mogli spokojnie wrócić do domu służyć w kościele i prowadzić nasz biznes. Nie rozumieliśmy jeszcze, że Bóg powołał nas na misje. W tym czasie gorliwie szukaliśmy woli Bożej i Bóg zaczął krok po kroku pokazywać nam Swoją wolę i troskę.

2 września 2014 roku mieliśmy przeprowadzić się do mieszkania i podać adres zakwaterowania. Był koniec sierpnia i nie mogliśmy znaleźć nic do wynajęcia. Pomodliliśmy się bardzo prostą modlitwą: „Panie nam DZISIAJ potrzebne jest mieszkanie i kościół protestancki. Pomóż nam! Sam nas poprowadź…” Zobaczyliśmy dwie kobiety koło kościoła katolickiego i od razu zapytaliśmy je czy żadna z nich albo ich znajomych nie wynajmuje mieszkania. Jedna z pań bardzo uważnie na nas patrzyła, a potem zapytała w języku ukraińskim czy jesteśmy z Ukrainy. Pani Albina zaprosiła nas do siebie, ponieważ wynajmowała pół domu. Rozmawiając z nami zapytała czy jesteśmy katolikami, odpowiedzieliśmy, że jesteśmy protestantami. Pani Albina powiedziała, że kościół protestancki znajduje się po sąsiedzku z jej domem, a pastor mieszka na sąsiedniej ulicy. Ona zaprowadziła mnie do pastora Piotra Bronowickiego do domu. Tak Bóg dał odpowiedź na naszą modlitwę: dał nam mieszkanie i poznaliśmy pastora polskiego protestanckiego kościoła, który rozmawiał w języku rosyjskim i ukraińskim. Rozmawiając z panią Albiną, dowiedzieliśmy się, że w tym czasie kiedy przekraczaliśmy granicę, ona oglądała to w telewizji. I kiedy odpowiedzieliśmy, że nie wiemy dokąd jedziemy, ona zaczęła się modlić: „Boże, jak ja mogę pomóc tym ludziom?” I kiedy zobaczyła nas tam pod kościołem, to wiedziała, że Bóg posłał nas do niej.

Przez ten miesiąc, kiedy mieszkaliśmy w obozie, zobaczyliśmy jak dużo osób, które przyjeżdżają potrzebuje Boga, szczerych rozmów, wsparcia. Ich serca były otwarte na słowo Boże i służbę dla innych. Będąc w obozie, przychodziliśmy na codzienne spotkania modlitewne. Była wielka potrzeba prowadzenia nabożeństw w języku rosyjskim.

21 września 2014 roku pastor Piotr Bronowicki chętnie pozwolił nam zgromadzać się w pomieszczeniu szkółki niedzielnej, żebyśmy mogli prowadzić nabożeństwa w języku rosyjskim. Na początku nasza grupa składała się z trzech rodzin. Modliliśmy się i szukaliśmy woli Bożej, Jego oblicza, Jego obecności.

W tym czasie do końca nie mogłem zrozumieć dlaczego Bóg przyprowadził mnie i moją rodzinę do Polski i czekałem, że wojna się skończy i będziemy mogli wrócić do domu. Wszystko zmieniło się kiedy przyjechali do nas nasi przyjaciele z Euroazjatyckiego Biblijnego Seminarium. Oni podzielili się słowem proroczym, które otrzymali od Boga 9 lat temu: Bóg wyśle chrześcijan z Ukrainy do Polski i ten kraj będzie dla nich krajem – schronieniem. I to, że z Polski będzie fala przebudzenia, która pójdzie na całą Europę. W naszych sercach powstało pragnienie, żeby pracować na misji.

27 września 2015 roku minął rok jak zaczęliśmy prowadzić nabożeństwa w języku rosyjskim w mieście Biała Podlaska. Przez ten rok około 300 osób mogło być na nabożeństwach. Niektórzy z tych osób stracili bliskich, niektórzy byli w niewoli, ktoś został bez domu. Dużo osób miało w sercach nienawiść i ból. Bóg dokonywał wiele cudów i ludzie otrzymywali prawdziwy Boży pokój, przebaczali tym, którzy ich skrzywdzili i mogli zacząć służyć innym.

Na dzień dzisiejszy służba wśród uchodźców jest prowadzona nie tylko w Białej Podlaskiej, ale i w innych miastach, gdzie znajdują się obozy dla uchodźców. Teraz ja wiem dlaczego Bóg przyprowadził mnie i moją rodzinę do Polski. Żebyśmy byli misjonarzami. 11 października 2015 zostałem mianowany na pastora przez Naczelnego Prezbitera Kościoła Chrystusowego w RP, Andrzeja Bajeńskiego.

W tej chwili jestem pastorem rosyjsko-języcznego kościoła przy polskim kościele „Zbawienie w Jezusie” w Białej Podlaskiej. Nasz zespół aktywnie pracuje z uchodźcami, również z tymi w pobliskich obozach dla uchodźców w Bezwoli, Horbowie i Łukowie. Planujemy zacząć działalność pośród rosyjskojęzycznych studentów z Ukrainy i Białorusi w Białej Podlaskiej. Współpracujemy z misjonarzami i kościołami różnych wyznań. Moja żona i ja jesteśmy zaangażowani w służbę dla rodzin (przedmałżeńskie poradnictwo, warsztaty na temat małżeństwa).

Olexandr Vasylets Biała Podlaska