Kazania

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 22.03.2015 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 22 marca 2015 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

Pierwszy list św. Pawła do Koryntian:
Rozdział 3, wersety 1-23.

I ja, bracia, nie mogłem mówić do was jako do duchowych, lecz jako do cielesnych, jako do niemowląt w Chrystusie. Apostoł Paweł nie powiedział, że mówi do wszystkich ludzi, tylko mówi do braci i sióstr, czyli jest to mowa o wierzących ludziach, którzy są w społeczności dzieci Bożych. Są dwa style życia jeśli chodzi o ludzi wierzących: cielesny i duchowy.
Dlaczego chcemy darów Ducha Świętego? Jakie są nasze pobudki? Mogą być różne – finansowe, spełnienie swoich marzeń, czy inne ludzkie potrzeby, szlachetne, ale cielesne. Duchowość to zupełnie coś innego. Ciało będzie wykazywało swoje potrzeby. Czy zastanawiamy się, co ciało do nas mówi? Kiedy zaczniemy oceniać duchem to, co mówi ciało, to wtedy dopiero zaczynamy rządzić naszym ciałem.
Słowo Boże nam wyraźnie mówi, że w istocie człowieka najważniejszy jest duch. Człowiek został stworzony i najważniejsze w Bożym tworzeniu człowieka był dech, który dał Bóg. Bóg dmuchnął w nos dech życia, a więc dał swojego ducha do wnętrza człowieka i wtedy człowiek stał się istotą żyjącą. Według ciała zmartwychwstanie jest bez sensu. Chrześcijaństwo jest bez sensu z punktu widzenia ciała i umysłu. Ale dla ducha jest to najistotniejsza i najważniejsza rzecz. Duch jest najtrwalszą częścią człowieka. Ciało zgnije, ulegnie zniszczeniu, a duch jest wieczny. Nie możemy żyć w sposób cielesny, bo ciało nie ma nic wspólnego z niebem. Ciało i krew Królestwa Bożego nie odziedziczą. Mamy wykształtować w sobie ducha, który będzie pokorny, bo Bóg kocha ludzi pokornego serca.
Moc Ducha Świętego jest do tego, aby wyganiać demony, leczyć choroby, uwielbiać Boga. Bardzo często dary Ducha Świętego są przez ludzi marnowane, zużywane tylko dla zaspokojenia naszych własnych zachcianek. Nasza służba musi polegać na tym, że nasze ciało składamy w ofierze, żeby ciało nie miało żadnego wpływu na ducha.
Słowo Boże mówi, że cielesność człowieka wierzącego posiada dwie główne cechy: zazdrość i kłótnia. Jeśli w naszym życiu występuje zazdrość w jakiejkolwiek formie, są sprzeczki i kłótnie, to wszystko to są cechy ciała.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 15.03.2015 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 15 marca 2015 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

List do Hebrajczyków:
Rozdział 5, wersety 1-14,
Rozdział 6, wersety 1-12.

Druga Księga Królewska:
Rozdział 10, wersety 14-33.

Przez starotestamentowy obraz Bóg chce nam pokazać, że wszystko musiało być na wzór Boży. Bóg nie powiedział, że jedne narody nazywają Go Allahem, inne jeszcze inaczej. Bóg objawił swoje imię, aby ludzie wiedzieli, kogo czcić. Kiedy Jezus zmarł na krzyżu, zszedł do piekła, tam zwyciężył szatana, zabrał klucze do śmierci i piekła, wyszedł stamtąd zmartwychwstając, ale jest powiedziana jeszcze jedna rzecz – powiódł ze sobą jeńców. Byli to ludzie, którzy nie usłyszeli ewangelii, bo zginęli z jakiś powodów. Słowo Boże mówił, że Jezus wszedł do piekła i głosił tam ewangelię.
W Starym Testamencie gorliwość była pokazana między innymi na przykładzie Jehu. Rzekł tedy Pan do Jehu: Ponieważ dobrze spełniłeś to, co prawe w moich oczach, i uczyniłeś rodowi Achaba to wszystko, co było zgodne z moją wolą. W ten sposób Bóg pokazuje swoją potężną moc, siłę i pokazuje, że jest jedynym, którego należy czcić.
W Objawieniu Jana jest powiedziane, że w ostatecznych czasach, dla ludzi, którzy nie zostali zabrani z kościołem, Bóg nadal szykuje ratunek – przez śmierć. Kiedy człowiek wchodzi w grzech, to zawsze przychodzi śmierć, a Bóg chce człowieka chociaż próbować ratować przez śmierć.
Jest powiedziane o jednym królu, którego dziecko zostało odwołane. Wszyscy modlili się o to dziecko, jednak Pan zabrał je do siebie. Król i jego cała rodzina prowadzili całkowicie bezbożne życie i Bogu upodobało się tylko coś w tym małym dziecku. Przez śmierć Bóg okazał mu swoje miłosierdzie. Z puntu widzenia człowieka jest to największa przegrana. Apostoł Paweł mówił, że dla niego umrzeć to jest zysk i dlatego kiedy ma rozważyć czy umrzeć czy żyć to nie wie co wybrać.
Człowiek, który zaczyna rozumieć Boże posłannictwo, Boże działanie, działanie Bożego Ducha Świętego, to jest człowiek, dla którego życie na ziemi jest tylko do osiągnięcia Bożego celu. Jehu był gorliwy w wypełnianiu słowa od Boga, a Bóg oczekuje czegoś więcej od nas, że będziemy gorliwi w wytępianiu w naszym życiu wszystkich innych bogów, oprócz tego prawdziwego Boga.
Musimy sprawdzać, czy jest w naszym życiu gorliwość dla Pana. Jeśli nie jesteśmy gorliwi, to nie nadajemy się do służby. Człowiek który wykonuje dzieło niedbale jest przeklęty. Ludzie w świecie wiedzą, że trzeba być człowiekiem natarczywym, dążyć do celu i wtedy ten cel się osiąga. Jak często występuje w naszym życiu brak gorliwości w modlitwie. Musimy spojrzeć na swoje życie. Jeśli nie jest naprawdę gorliwe, to musimy je zmienić.
Czy jesteśmy fanatykami darów Ducha Świętego? W dzisiejszych czasach słowo „fanatyk” jest niepopularne, niepozytywne. A my powinniśmy być fanatykami darów Ducha Świętego. Bóg szuka ludzi, którzy są gorliwi i jak takich znajdzie, to na pewno ich użyje. To nie jest tak, że Bóg nas pobłogosławi, przebudzi, ześle pełnię darów Ducha Świętego, powiemy Panu, że chcemy Mu służyć, a On powie, że aktualnie nie ma dla nas zajęcia. Słowo Boże mówi, że żniwo jest wielkie, a robotników mało.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 08.03.2015 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 8 marca 2015 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

Pierwszy list św. Jana

Rozdział 3, wersety 1-17.

Umiłowani, teraz dziećmi Bożymi jesteśmy, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy. Lecz wiemy, że gdy się objawi, będziemy do niego podobni. Tu jest podkreślone coś bardzo ważnego. Jezus na ziemię przyjdzie w chwale, nie jako człowiek, którego można zabić . W okamgnieniu zostaniemy przemienieni i będziemy mieć chwalebne ciało. W takim ciele mogą być tylko ci, którzy oczyszczają się przez krew Chrystusową, dążą do sprawiedliwości i kiedy jakaś cząstka niesprawiedliwości pozostaje, to Jezus w ostatniej chwili zmieni ją w doskonałość.
Kiedy przyjdzie Jezus zabrać oblubienicę, to musimy być przygotowani w odpowiedni sposób, żeby nie okazało się, że czegoś naprawdę się wstydzimy. Kiedy przyjdzie Pan to nie będzie tak, że zacznie nam wyczytywać nasze grzechy, które popełniliśmy w życiu i będzie nam tłumaczył, dlaczego to było złe. Kiedy Jezus stanie przed nami, aby nas zabrać z ziemi, może się okazać, że spłoniemy ze wstydu ze względu na zły sposób rozumienia Bożej prawdy. Światło Boże sprawi, że wszystko w naszym życiu stanie w ostrym świetle.
Jaki grzech zrobił Jezus, kiedy chodził po świecie i był człowiekiem? Sam z siebie nie zrobił żadnego grzechu, ale wziął na siebie nasze grzechy. Jezus nas uwalnia od wszelkiego grzechu i daje moc abyśmy pokonywali grzech w naszym życiu. To jest pierwsze panowanie zanim wejdziemy do Królestwa Niebios. Słowo Boże mówi, że grzech w naszym życiu zaczyna się w momencie, kiedy postanowimy, że to, co krąży w naszej głowie, zostanie wykonane. Musimy odrzucać te myśli.
Jeszcze nie wiemy, czym będziemy. Już jesteśmy dziećmi Bożymi, a jeszcze nie okazało się, czym będziemy. Słowo Boże nam mówi o takich rzeczach, które w głowie naszej się nie mieszczą. Musimy włożyć pracę i wysiłek, aby stać się podobnymi do Jezusa. Kiedy przyjdzie nasz Pan będzie oczekiwał wielkich rezultatów z naszego życia. Bóg wydzielił potężne dziedzictwo swojemu Synowi, żeby mógł się nim podzielić z nami. Nie żyjmy sprawami ziemi, ale patrzmy na to, co czeka nas w niebie. Cała ziemia jest przeznaczona do spalenia przez ogień.
Bóg nie chce, abyśmy w niebie byli gościem, tylko chce, żeby każdy z nas był synem. Tak chce nas na ziemi poprowadzić, aby nasze pragnienia szły ku Bogu, do sprawiedliwości i do Bożego prawa. W naszym życiu musi być walka, aby wyzbywać się grzechów i niesprawiedliwości z życia. Mamy moc, potencjał do zwycięstwa. Mamy nieograniczone możliwości w walce przeciwko złemu. W mocy nieczystości ludzie opętani potrafią robić różne rzeczy, a my możemy robić jeszcze większe rzeczy, bo większy jest ten, który jest w nas, niż ten, który jest na świecie.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 01.03.2015 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 1 marca 2015 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

Pierwszy list św. Pawła do Tymoteusza:

Rozdział 1, wersety 1-20.

Rozdział 2, wersety 1-7.

A celem tego, co przykazałem, jest miłość płynąca z czystego serca i z dobrego sumienia, i z wiary nieobłudnej. Serce czyste, prawe, mądre jest wymienione w Piśmie Świętym 832 razy. Jeśli Bóg mówi o czymś tak wiele razy, to oznacza, że jest to niezwykle ważne. Bóg zachowuje sprawiedliwość dla każdego człowieka, który jest prawego serca. Ta sprawiedliwość zostaje mu darowana przez Boga. Bogu się nie podoba, że w naszym sercu i dookoła nas są nieczystości, przez to Pan może sobie nas obrzydzić, jeśli mocno się zanieczyścimy. Dlatego sprzątamy nasze serce, a czystości serca nie osiąga się z własnego dążenia, tylko przy współdziałaniu z Bogiem.

Najważniejsze jest to, abyśmy przyjmowali Boże przykazania, a to się czyni przez czystość serca. Jeśli mamy czyste serce, to przyjmiemy przykazanie. Boga będzie oglądał ten, kto jest czystego serca. Inaczej mówiąc, jeśli ktoś nie jest czystego serca, to nie będzie Boga oglądał. Mamy patrzeć na swoje serce, czy przypadkiem nie mamy złego, niewierzącego serca.

Sumienie człowieka wierzącego musi być dobre i czyste. Człowiek może mieć sumienie naznaczone piętnem występu, to oznacza, że jest pewien rodzaj przestępstwa, na które sumienie nie reaguje, bo zostało skażone. Dlatego musimy dążyć do tego, aby Bóg oczyścił nasze sumienie. Nagle okazuje się, że sumienie zaczyna się odzywać w sytuacjach, w których do tej pory milczało. Sumienie powoduje, że zaczynamy mieć w swoim życiu pragnienie pokuty.

Musimy mieć też wiarę nieobłudną, poddawaną próbie. Zacznijmy działać, doświadczać, stawać wiarą.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 22.02.2015 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 22 lutego 2015 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

Pierwszy list św. Pawła do Koryntian:

Rozdział 12, wersety 1-31.

Pierwsza Księga Królewska:

Rozdział 17, 17-24.

Rozdział 18, wersety 7-19.

Cóż ja mam z tobą, mężu Boży! Przyszedłeś do mnie po to, aby przywieść na pamięć mój grzech i przyprawić o życie mojego syna. Jest tu wyraźnie powiedziane, że kobieta ta miała jakiś grzech. Przychodzi ona do Eliasza i mówi Cóż ja mam z tobą, mężu Boży! W Nowym Testamencie demony powiedziały tak do Jezusa: cóż my mamy z tobą Jezusie. Eliasz zabiera dziecko do swojego pokoju, który ta niewiasta przygotowała dla niego i mówi do Boga: Panie, Boże mój, przywróć, proszę, życie temu dziecku. Prosi pokornie Boga i Pan wysłuchuje prośby Eliasza – przywrócił życie dziecku. Eliasz oddaje je matce mówiąc: zobacz, twój syn żyje. Eliasz w ten sposób chce podkreślić, że we wszystkim jest działanie Ducha Świętego.

Obadiasz dokładnie wie, co to oznacza prowadzenie Ducha Świętego. Eliasz mówi do niego, wypowiada polecenie, aby Obadiasz poszedł do Achaba i powiedział, gdzie Eliasz jest. Obadiasz mówi do Eliasza: Gdy ja ruszę się stąd, duch Pana może cię zanieść na miejsce, którego nie znam. Obadiasz dokładnie wie, że Duch Święty może raptownie przenieść w bardzo oddalone miejsce. Dopiero, kiedy Eliasz go zapewnił, że pokaże się Achabowi, Obadiasz poszedł. Skoro Eliasz powołuje się na Ducha Świętego, na Boga, wypowiada słowa prawdy, to Obadiasz przyjmuje to i wykonuje natychmiast.

Gdyby ktoś z nas wypowiadał słowa od Pana, a ludzie by się przeciwko temu zbuntowali, to nie byłby bunt przeciwko osobie wypowiadającej słowa, tylko przeciwko Bogu. Kiedy przychodzi Duch Święty i chce coś konkretnego zrobić, nie możemy stawać przeciwko i powiedzieć, że nam się to nie podoba. Kiedy jest Boże namaszczenie, Duch Święty się gniewa za niesubordynację, nieposłuszeństwo, sprzeciwianie się Bogu. Bóg daje nam możliwość wyboru. Jeśli chcemy skorzystać z Jego błogosławieństwa, to musimy coś zrobić – zyskać moc, prowadzenie i pójść na całość. Nie można iść połowicznie za Chrystusem i oczekiwać całkowitego błogosławieństwa.

Przykładem posłuszeństwa Bogu w Nowym Testamencie jest Filip. Kiedy Duch Święty do niego powiedział, aby przyłączył się do jadącego wozu, Filip nie ociągał się, tylko zaczął biec, by wóz nie odjechał. Wykonał to, czego Bóg od niego oczekiwał – wytłumaczył dostojnikowi królowej Etiopii słowa, które czytał. Kiedy eunuch został ochrzczony, Duch Pański porwał Filipa i przeniósł go w odległe miejsce. Duch Święty używa ludzi cały czas, kiedy znajdzie się człowiek tęskniący za Bogiem, Bóg zawsze na tę tęsknotę odpowie. Nie można tej tęsknoty przekazać komuś innemu. Albo się ją ma albo nie ma. Królestwo Boże znajdują gwałtownicy, szukający, tacy, którzy poświęcą wszystko, aby je znaleźć.

Inny wiarę w tym samym Duchu, inny dar uzdrawiania w tym samym Duchu. Jeszcze inny dar czynienia cudów, inny dar proroctwa, inny dar rozróżniania duchów, inny różne rodzaje języków, inny wreszcie dar wykładania języków. Wszędzie jest tu użyte słowo „dar”. To oznacza, że jest to prezent, a z prezentu nie możemy się szczycić, możemy tylko powiedzieć, kto nam go dał. Są również różne służby. Co innego jest otrzymać od Boga uzdrowienie, a co innego jest być powołanym do takiej służby.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 15.02.2015 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 15 lutego 2015 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

Pierwszy list św. Pawła do Tymoteusza:

Rozdział 6, wersety 1-21

W tym fragmencie pierwszą rzeczą, jaka jest podkreślona, to słowo pobożność. Słowo to oznacza: żyjąc po Bożemu. Pobożność jest nam potrzebna do nawiązania kontaktu z Bogiem, a bez tego wiele spraw nie może zostać rozwiązanych. W Słowie Bożym czytamy, że jeśli chcemy coś otrzymać to mamy kołatać, stukać, a wtedy nam otworzą. Pobożność jest stanem człowieka, który pozwala na to, aby Duch Święty do nas przemawiał.

Nie możemy obnosić się z pobożnością, aby ludzie widzieli, co robimy dla Pana. Pobożność, czyli społeczność z Bogiem jest bardzo indywidualną sprawą. W pobożności przed obliczem Bożym mamy wzrastać. Słowo Boże wyraźnie mówi, że jeśli nauczamy, to nauczanie musi być zgodne z zasadami pobożności. Jeśli chcemy służyć Bogu, wziąć dary Ducha Świętego, posługi, służby, wejść w szczególne Boże działanie, to wszystko w naszym życiu zaczyna się od pobożności. Bóg udziela swojej mocy tym, którzy wzrastają w pobożności.

Chcemy uzdrowienia, bogactwa, rozwiązania problemów i Bóg powiedział, że możemy tego oczekiwać, do tego dążyć, ale to nie jest droga pobożności, to jest uzyskiwanie Bożej pomocy, o której Bóg powiedział, abyśmy ją uzyskiwali. Bóg dał nam wszystko, co jest potrzebne do życia i pobożności. To jest wymienione oddzielnie.

Musimy być ludźmi, którzy ujawniają w sobie prawdziwą Bożą pobożność. Jeśli nie powściągamy języka, lecz oszukujemy serce nasze, to pobożność do niczego się nie przyda. Czystą i nieskalaną pobożnością przed Bogiem jest niesienie pomocy wdowom i sierotom w ich niedoli oraz zachowywanie siebie nieskalanym idąc przez świat. Wiele jest organizacji charytatywnych, które pomagają innym, wielu jest też ludzi, którzy mają ogromny zapał do niesienia pomocy. A Słowo Boże mówi, że oprócz niesienia tej pomocy jest jeszcze jedna rzecz, jaką należy czynić. Zachować siebie niesplamionym przez świat, czyli pobożnym.

Wchodząc w pobożność wchodzimy w coś, czego świat nie lubi, w coś, co jest niepopularne. Dzisiaj człowiek nawiedzony przez Ducha Świętego wytykany jest palcami.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 01.08.2015 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 8 lutego 2015 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

Dzieje Apostolskie:

Rozdział 8, wersety 1-40.

A takie znaki będą towarzyszyły tym, którzy uwierzyli: w imieniu moim demony wyganiać będą, nowymi językami mówić będą, Węże brać będą, a choćby coś trującego wypili, nie zaszkodzi im. Na chorych ręce kłaść będą, a ci wyzdrowieją. Zwróćmy uwagę, co jest tutaj napisane i co jest kontynuacją naszego uwierzenia, przyjęcia Jezusa. Wyganianie demonów jest wymienione jako pierwsze. To, że demony mają być nam podległe to jest normalne, mamy to przyjąć za rzecz oczywistą. Każdy z nas ma tak czynić, bo nasze wnętrze i otoczenie musi być wolne od duchów nieczystych. Musimy być wolni, aby normalnie funkcjonować. Bóg daje nam moc i będziemy wyganiać demony. Jesteśmy na ziemi, by kontynuować dzieło Jezusa, a On przyszedł na ziemię, by niweczyć dzieło diabelskie.

Nowymi językami mówić będą. Kiedy wyganiamy demony to czasem jest potrzeba, aby w innym języku do nich powiedzieć, aby to Duch Święty kierował wyganianiem

Węże brać będą. Paweł apostoł chciał dorzucić chrustu, a w tym chruście był schowany wąż. Był bardzo jadowity i ludzie, którzy patrzyli na to, że ugryzł apostoła Pawła, oczekiwali jego śmierci. Ale nic takiego się nie wydarzyło.

Choćby coś trującego wypili, nie zaszkodzi im. Nawet nie wiemy, ile razy zjedliśmy coś, co mogłoby nam zaszkodzić, ale tak się nie stało. Jeśli żyjemy wiarą, to właśnie takie znaki będą nam towarzyszyć.

A anioł Pański rzekł do Filipa, mówiąc: Wstań i idź na południe drogą, która prowadzi z Jerozolimy do Gazy. Jest to droga pustynna. Czy Filip dyskutował z Panem? Zastanawiał się, w jaki sposób później powróci do Jerozolimy? Nie. Przyłączył się do wozu, zaczął tłumaczyć Słowo Boże i kiedy ten człowiek zrozumiał, został ochrzczony. Następnie Duch Święty chwycił Filipa i przeniósł go.

Szatan przyszedł, aby podjąć walkę z kościołem, z potomstwem, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie. Po chrzcie jesteśmy uczeni tego, aby walczyć z szatanem, bo to Bóg dał nam moc. Szatan nie ma broni, broń mamy my i pokonujemy szatana mieczem Słowa Bożego.

Na chorych ręce kłaść będą, a ci wyzdrowieją. Nie bójmy się kłaść rąk na chorych. Nawet jeśli jedna osoba na dwadzieścia wyzdrowieje, to chwała Bogu i nie przestawajmy kłaść rąk na chorych. Pan jest potężny i silny, i chce nas nauczyć chodzenia w wierze. Korzystajmy z tego, jakie możliwości daje nam chrześcijaństwo.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 01.02.2015 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 1 lutego 2015 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

Ewangelia św. Marka:

Rozdział 9, wersety 1-29, 49-50.

I powstał obłok, który ich zacienił, a z obłoku rozległ się głos: Ten jest Syn mój umiłowany, jego słuchajcie. Musimy zdać sobie sprawę z tego, w jaki sposób Bóg traktuje swojego jednorodzonego Syna, a jak synów, których zrodził ze swojego nasienia, z Ducha Świętego, czyli każdego z nas. Musimy zobaczyć to, jak Pan wszystko układa, czego od nas oczekuje i w jaki sposób mamy żyć na tej ziemi.

Kiedy patrzymy na fragmenty mówiące o tym, jak Bóg traktował swojego Syna, Jezusa, to widzimy, że był On traktowany przez Ojca jako zwykły człowiek. Bóg mówi o Jezusie: oto mój sługa. A przecież to jest Syn Boży. Bóg wszystko, co ma do uczynienia na ziemi, chce uczynić przez człowieka, który narodził się na tym świecie, a każde zaprzeczenie człowieczeństwa Syna Bożego pochodzi od ducha antychrysta. Musimy przyjąć to, że Syn Boży wchodzi w ciało człowieka i będąc na ziemi, rodząc się jako człowiek, poddany jest wszystkim słabościom, niedomaganiom, mocy ciemności, wszystkiemu, co przychodzi na przeciętnego człowieka. Jezus postanowił, że nie będzie grzeszyć i dotrzymał tego słowa. Okazał się doskonały w cierpieniu. Był konsekwentny.

Czy jest jakiś anioł, do którego Bóg powiedział: ty jesteś moim synem, a Ja cię dziś zrodziłem? Nie jest nigdzie tak powiedziane. Bóg powiedział tak do Jezusa, ale też i do nas. Kiedy tylko urodziliśmy się dla duchowego życia, przyjęliśmy Jezusa, zaczęliśmy rozumieć Słowo Boże, staliśmy się synami i córkami. Jeśli Jezus dostał świadectwo, że podoba się Bogu, a my jesteśmy braćmi i siostrami Jezusa, to też musimy dostać takie świadectwo. Musimy wkraczać w Bożą szkołę i nauczyć się co to znaczy „miłosierdzia chcę, a nie ofiary”, co to znaczy być świętym, wchodzić w namaszczenie Ducha Świętego, działać tak, jak Jezus działa.

Jak powinien wyglądać nasz post? Nie możemy wdawać się z nikim w kłótnie, a wolny czas poświęcać na czytanie Słowa Bożego i modlitwę, rozwiązanie trudnych spraw. Nie oglądanie telewizji, tylko przeznaczenie tego czasu na społeczność z Bogiem. Post nas przygotowuje na przeciwstawianie się działaniu ducha nieczystego, nie oglądanie się do tylu kiedy pojawi się konkretna sprawa. Kiedy człowiek ma wiarę to może działać, a wiara bierze się ze słuchania Słowa Bożego. Mamy nie szukać społeczności ze światem, bo ten świat może nas doprowadzić tylko do zniszczenia, ruiny, wypełnienia woli szatana. Musimy się oddzielić od tego, co jest w tym świecie.

Jeśli zaczynamy coś czynić w naszym życiu to Bóg musi to sprawdzić ogniem. Bóg nie chce wytwarzać takiego doświadczenia, aby wszystko się spaliło, ale musi sprawdzić z jakich materiałów budujemy.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 25.01.2015 r. – Pastor Piotr Bronowicki

Kazanie z dn. 25 stycznia 2015 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

Objawienie św. Jana:

Rozdział 1, wersety 1-20.

Rozdział 2, wersety 1-7.

Jezus przychodzi do Jana i pokazuje mu sytuację na ziemi. Jezus opiekuje się wszystkimi ludźmi, którzy są blisko Jego serca. Zbiera tych ludzi w gromady, zwane zborami i chcę się tymi ludźmi w dokładny sposób opiekować. Posyła swojego anioła, aby zajmował się zborem, pasterza, który ma doglądać owce i zadaniem tego pasterza jest ochrona przed wilkami oraz dawanie właściwego pokarmu w odpowiednim czasie. W Objawieniu Jana czytamy, że Jezus do każdego z siedmiu zborów powiedział, że zna uczynki jego. Słowo Boże mówi, że każdy człowiek, który znalazł się w Bożym kościele, jest przez Niego obserwowany, po to, aby został w odpowiedni sposób ukształtowany, żeby został doświadczony, wyćwiczony i żeby osiągnął wszystkie obietnice, które Bóg daje człowiekowi. Jeśli Bóg powiedział słowo – znam uczynki twoje – to oznacza, że do każdego z nas indywidualnie Pan takie słowa wypowiada i nic się przed Nim nie ukryje.

Jest to bardzo ważne dla naszego życia, że Bóg zwraca uwagę na wszystko, daje nam szansę zmiany życia, możliwość dobrego działania. Chrześcijanin to człowiek odpowiedzialny za swoje czyny i zwraca uwagę na każde słowo w Piśmie Świętym.

Słowo Boże głoszone na nabożeństwie jest słowem, które potencjalnie przeznaczone jest do kradzieży. Szatan chce nas okraść z tego słowa. Wlewa nam sen i zmęczenie na nabożeństwie, po wysłuchaniu słowa wychodzimy ze zboru i wpadamy w wir życia, problemy i trudności, które przyduszają Słowo Boże. Słowo Boże przynosi odpowiedni skutek i pożytek, kiedy trafia na odpowiednią glebę, a to taka ziemia, która zostanie spulchniona, ożywiona, wywrócona do góry nogami przez choroby, problemy trudności, sytuacje, które sprawiają, że przychodzimy do Boga po  ratunek.

Kiedy zachowuje się Słowo Boże to trzeba być wytrwałym. Kiedy zaczynami się modlić to musimy być niezłomni. Nie pozwolić się złamać, niezależnie od okoliczności, sytuacji, mamy się modlić i nie ustawać. Musimy myśleć w ten sposób, że lepiej jest od Boga nie otrzymać tego, o co prosimy, niż obrazić Go naszą niewiarą i brakiem modlitwy. Jeśli nie mamy wytrwałości, to nie otrzymamy tego, co obiecał nam Bóg. Wytrwałość przynosi konkretne efekty.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kazanie z dnia 18.01.2015 r. – Pastor Piotr Bronowicki

 

Kazanie z dn. 18 stycznia 2015 r. – głoszący Pastor Piotr Bronowicki

List św. Pawła do Rzymian:

Rozdział 3, wersety 1-31,

Rozdział 4, wersety 1-12.

Księga Psalmów:

Psalm 15, wersety 1-5.

Jest pewien zamęt, kiedy czyta się tego typu rozdziały. Należy to wszystko uporządkować, bo czasy są ostateczne. Dotychczas głoszone było pół ewangelii. Słowo Boże nam mówi, że do nieba wejdziemy poprzez usprawiedliwienie. Kiedy zostajemy usprawiedliwieni, to tak jakbyśmy otrzymali ułaskawienie. Kiedy człowiek zostaje ułaskawiony, wypuszczony z więzienia, to nie oznacza, że państwo akceptuje ten sposób życia, przez który znalazł się w więzieniu. Jest oczekiwanie, że dalsze życie człowieka będzie sprawiedliwe. Jako grzesznicy przychodzimy do Jezusa i On usprawiedliwia nas, wybacza grzechy i chce, abyśmy żyli sprawiedliwie. Z naszych uczynków byśmy się nie dostali do nieba. Kiedy stajemy się dziećmi Bożymi, to rozpoczynamy bieg naszego życia. Wtedy Słowo Boże mówi o tym, abyśmy sprawowali swoje zbawienie.

Błogosławieni są ci, którzy żyją nienagannie. Kim jest człowiek nienaganny? Żydzi, kiedy przychodzą w modlitwie, mówią do Boga: jestem Twoim dzieckiem i musisz mi pomóc, bo Ty powiedziałeś, że mi pomożesz. Czy mielibyśmy odwagę się tak modlić? Czy Bóg się gniewa za takie podejście? Nie, bo to oznacza, że wierzymy w to, co powiedział Pan. Jeśli postępujemy nienagannie to Bóg zasłania nas sobą. Szatan nie może nam nic zrobić. Kiedy wyjdziemy spod ochrony Bożej, to szatan zawsze to wykorzysta.

Zostajemy stworzeni przez Boga jako jego wzór. Pan nas oczyszcza, omywa, wlewa nienaganność i czeka, aż będziemy w tym trwać. A ludzie podążają nie za tym, co mówi Bóg, ale co zrobił diabeł. Unosimy się pychą. Jeśli będziemy niewierni to zostaniemy wyrzuceni, nieważne, kim jesteśmy. Żeby pozostać w Królestwie, musimy trwać w nienaganności i dotrzymywać słowa.

Czasem uważamy się za takich duchowych ludzi. Kładziemy na innych ręce i ktoś jest uzdrowiony. To my kładziemy ręce, ale uzdrawia Bóg i cała chwała jest Jego. Musimy się nauczyć być posłuszni, nienaganni, żebyśmy nie myśleli o sobie kto jest ważniejszy. Działanie jest Boże, chwała jest Bogu, a my wykonujemy Jego dzieło.